Noc Muzeów a 200 lat Uniwersytetu Warszawskiego/ Katarzyna Fląt

    Z soboty na niedzielę w Warszawie aż wrzało od wydarzeń. Po pierwsze, odbywała się NOC MUZEÓW, chodniki i autobusy aż pękały w szwach od ilości chętnych na to wydarzenie. Po drugie 200 LAT UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO (1816-2016) na którym pojawiło nie mniej ludzi i jego absolwentów. Jako absolwentka właśnie tego Uniwersytetu, postanowiłam zajrzeć w stare progi i zobaczyć, co ciekawego ma nam do pokazania uczelnia. Chociaż w zupełności pochwalałam idee Nocy Muzeów to jednak tym razem stanie w kilometrowych kolejkach było nie dla mnie. Wybrałam Uniwersytet, który…. w Nocy Muzeów również brał udział. I nie zawiodłam się! Już na wejściu do kampusu czekała na ludzi pięknie oświetlona alejka, która zachęcała aby wejść dalej.

 


    
    Po lewej stronie, przygrywał Dj Kicks, którego było słychać już na Krakowskim Przedmieściu (czyli tuż przy wejściu na Uniwersytet).
    A dalej? Dalej mnóstwo możliwości wyboru: wysyłanie pamiątkowych pocztówek, zwiedzanie pałacu Tyszkiewiczów- Potockich, selfie z Chopinem czy warsztaty z kaligrafii. 
    Osobiście wybrałam występ Zespołu Pieśni i Tańca UW „Warszawianka” w Pałacu Kazimierzowskim, który bardzo przypadł mi do gustu. Co więcej, pozazdrościłam, że tak można tańczyć! W Pałacu obejrzałam również wystawę, dotycząca 200 lat UW.
Nie przyszło mi do głowy nie zajrzeć do Sali Rektora, która naprawdę robiła wrażenia.
No i sala złota, która dla osób lubiących świecidełka, mogłaby stać się miejscem do zamieszkania. 
A oprócz tego w alejkach kampusu możliwość narysowania tego, co się chce z pomocą uzdolnionych Pań, co dawało nieziemski efekt.

    Brawo Warszawa za tę magiczną noc i wyciągnięcie ludzi z domów do muzeów! Brawo Uniwersytet, że tak miło do Ciebie wracać i myślą i osobiście. 

Free Joomla! templates by AgeThemes