Amerykańscy bogowie - recenzja / E.

                                                                                

 Znalezione obrazy dla zapytania american gods Nie tak dawno przeczytałam książkę pt. ,,Amerykańscy bogowie" autorstwa Neila Gaimana. Powodów było wiele: tego pisarza, swojego przyjaciela, zachwalał lubiany przeze mnie Terry Pratchett, spodobał mi się Gwiezdny Pył, lubię tematykę związaną z jakąkolwiek mitologią, a co dopiero z nimi wszystkimi.... Powieść pozytywnie zaskoczyła mnie swoją skrajną nienormalnością, a przede wszystkim zwrotami akcji, których nawet ja, istny ,,pożeracz" książek, nie przewidziałam. 

  Główny bohater o nieco dziwacznym mianie Cień  ma wyjść z więzienia. Nie wiadomo, za co został skazany, ani kim jest, dowiadujemy się natomiast, że jest żonaty i właśnie do swojej żony pragnie wrócić. Jego ukochana ginie jednak, a on musi zmierzyć się z żałobą, z niespełnionymi marzeniami, utratą nadziei. Brzmi jak powieść psychologiczna, prawda? Jednakże ta książka nie jest nią, bowiem już w drodze do domu Cień  spotyka człowieka przedstawiającego się jako Pan Wensday (Pan Środa), który, ni stąd ni zowąd, proponuje mu pracę ochroniarza jego osoby. Umowa zostaje zawarta w dość nietypowy sposób i tak oto mężczyzna trafia w sam środek konfliktu pomiędzy starymi bóstwami i istotami, przybywającymi do Ameryki wraz z osadnikami, a nowymi, takimi jak Media i Technologia. Nie trzeba chyba nawet wspominać, że z bliżej nieokreślonych powodów obie strony rywalizują o jego uwagę...

  Szybka akcja, dobrze napisane postacie, zaskakujące zwroty akcji, a ponad wszystko mnogość wątków i historii, są zaletami tej powieści. Tajemniczy Cień powoli odkrywa swoją przeszłość, całkiem inaczej niż standardowy główny bohater książki z gatunku, o którym wszystko wiadomo już od samego początku. Niektóre moment dziwne, nieraz przerażające, ale to przecież etykietka Gaimana, podobnie było we wspomnianym już Gwiezdnym Pyle. Znajomość mitologii dodatkowo uatrakcyjnia lekturę, jednak i bez tego jest ona ciekawa. Znajdzie się tu wszystko: bitwy, fantastyczne istoty, dziwne obrzędy, ale także melodramatyczny, bardzo co prawda udziwniony, ale przez to w żadnym calu nudny, wątek, nieco psychologii, zagrania rodem z półświatka gangsterskiego, a także kryminalna historia. Zdecydowanie polecam, powieść warta poświęconego czasu. 

  Na kanwach tej historii powstał serial mający teraz premierę. Czy okaże się dobrą ekranizacją? Tego nie wiem, lecz obawiam się, że trudno oddać wszystko to, co zawiera książka. 

Free Joomla! templates by AgeThemes