Myszy i ludzie - recenzja książki / Agata Walkusz

 

Stany Zjednoczone, czasy wielkiego kryzysu. George i Lennie wędrują razem od rancza do rancza w poszukiwaniu pracy. Pierwszy z nich jest rozumnym mężczyzną, który tak naprawdę opiekuje się drugim jak dzieckiem, gdyż Lennie, pomimo swej potężnej budowy i ogromnej siły, delikatnie mówiąc, rozumem nie grzeszy... Olbrzym marzy o królikach, których mógłby doglądać i głaskać. Niestety, ze względu na osobowość dziecka, ciągle pakuje siebie i swojego przyjaciela w mniej lub bardziej poważne kłopoty.

Marzenia mogą doprowadzić nas w różne miejsce. Historia marzeń o królikach otoczona przyjaźnią, czyli "Myszy i ludzie" Johna Steinbecka, wzruszyła mnie kilkakrotnie. Opowieść o robotnikach - pozornie nic ciekawego, jednak naprawdę porusza. Świetnie zbudowane, różnorodne postacie i dziecinnie niewinne podejście Lenniego muszą zrobić wrażenie nawet na najbardziej wybrednym czytelniku. Steinbeck nie pisze wyszukanym stylem. Nie zachwyca metaforami, nie powala na ziemię kompozycją, nie szokuje zwrotami akcji, jednak powieść, którą stworzył wciąga i czyta się ją jednym tchem. Jest napisana w tak prosty sposób, że wydaje się być bajką dla dzieci, której żadne dziecko nie chciałoby słuchać.

Tak więc, krótko mówiąc, polecam. Przyjemna krótka opowieść na letnie wieczory, chociaż radzą czytać w towarzystwie chusteczek.

 

 

Free Joomla! templates by AgeThemes