Chłopiec w pasiastej piżamie

Głównym bohaterem tej książki Johna Boyne’a jest dziewięcioletni chłopiec - Bruno - syn niemieckiego oficera. Ojca często odwiedzają jacyś dziwni ludzie, którzy chodzą ubrani w mundury, jak tata, z którym żegna się miłym „do widzenia” - "Heil, Hitler!". Tylko rodzice, nie wiadomo czemu, zawsze stresują się przed przyjściem jakiegoś Furii... Beztroskie życie Bruna w Berlinie zostaje przerwane przez wyjazd w dziwne miejsce - Po-świecie. Tam, za oknem, nikt inny - tylko dzieci, ale jakieś dziwne - takie... smutne.

O „Chłopcu w pasiastej piżamie” słyszał chyba każdy, przede wszystkim ze względu na film Marka Helmana o tym samym tytule. Przyznam się, że tej ekranizacji nie oglądałam, aż wstyd, wiem. Mam jednak powód. Obawiam się mianowicie, że nic nie może oddać piękna tej powieści i że jeśli obejrzę film, zmieni się moje zdanie o książce.

Jak można się domyślić, w  „Chłopcu…” się zakochałam. Płakałam, gdy czytałam ostatnie strony, uśmiechałam się na myśl o prostym, dziecięcym widzeniu świata, w którym wszechobecne zło jest niezauważalne.

Książkę polecam z całego serca, jednak uprzedzam: nie jest to leciutka opowieść do poduszki. Ta „bajka” daje do myślenia i każe się na chwilę zatrzymać, nawet w sprincie codziennego dnia, w którym tak się spieszymy. John Boyne czaruje słowami i obrazami, od których przez długi czas nie można uciec. Lektura obowiązkowa!

 

Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
Autor: John Boyne
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ilość stron: 192

Free Joomla! templates by AgeThemes