Maria Prochownik / Stereotypy / Rosja

 

Dzisiaj, pomimo tak wielu możliwości dotarcia do fachowych informacji, pomimo tak szerokiego spektrum opinii oraz komentarzy wykwalifikowanych osób na niemal wszystkie tematy; wciąż funkcjonuje w świadomości naprawdę wielu polaków niezwykle pokaźna ilość krzywdzących stereotypów na tematy z niemal każdej dziedziny życia osobistego i sfery publicznej. Może niejednokrotnie wcale nie zwracając uwagi, jak bardzo niesprawdzone są informacje, na których opiera się nasz światopogląd – przechodzimy przez życie. I tylko czasem, gdy przez przypadek odkryjemy, że rzeczywistość ma się zupełnie inaczej, niż wcześniej zakładaliśmy, przemknie nam przez głowę zbawienna myśl – a może tak naprawdę nie wszystko jest takie, jakim się wydaje...?

 

Osobiście jestem przekonana, że to właśnie każdy następny dzień, wciąż kolejne i kolejne godzenie się na wszystko, co niosą ze sobą następne godziny, podejmowanie wyzwań i przyjmowanie kłopotów, najdoskonalej uczą nas świata. Uczą zarówno miejsca, jakie w nim zajmujemy i miejsca, jakie on zajmuje w nas; słowem: łamią bariery stereotypowego myślenia, które mimowolnie jest gdzieś w każdym z nas.

 

Kilka tygodni temu miałam przyjemność odwiedzić moją serdeczną przyjaciółkę z Rosji. Była to moja pierwsza wizyta w tym kraju i muszę powiedzieć, że naprawdę zrobił na mnie ogromne wrażenie... I to nawet nie pod względem architektonicznym ( choć oczywiście monumentalne budowle, zapierające dech w piersiach pomniki, piękne i gigantyczne fontanny i cała urbanistyka miast niewątpliwie zachwycały); największe wrażenie zrobili na mnie sami ludzie. Spędziłam wśród nich nieco ponad tydzień, mogłam zakosztować tamtejszego codziennego życia i poznać egzystencje prawdziwego Rosjanina, niejako od podszewki. Bardzo dużo rozmawiałam zarówno z moją przyjaciółką, jak i jej rodziną ( po angielsku ) i jestem zachwycona. Ludzie w tym kraju naprawdę ujęli mnie swoją otwartością, chęcią poznawania innych kultur, serdecznością i uśmiechem; zaszokowało mnie, że wcale denerwowali się, gdy rozmowa schodziła na tematy polityczne, nie bronili za wszelką cenę swoich racji – a nawet wręcz przeciwnie – potrafili na daną sprawę popatrzyć z różnych perspektyw, przeanalizować sposób pojmowania, jakim charakteryzują się kraje Europejskie. Jedyną rzeczą jaka w moim odczuciu mogłaby przerazić polskiego turystę podróżującego do Rosji jest stosunek do zasad ruchu drogowego. Każdy z nas słyszał, bądź wie coś na temat poruszania się maszynami zmechanizowanymi za terenie Rosji, ale myślę, że to, jak jest naprawdę przerasta nawet śmiałe wyobrażenia Polaków. Jeżdżąc w jednym samochodzie z rosyjskim kierowcą nie sposób ukryć uśmiechu, gdy ten w terenie zabudowanym pod wieczór mknie 100 km/h, a w dzień, stojąc w korku, próbuje wepchnąć się w kilkudziesięciu centymetrową lukę na sąsiednim pasie, a ze strony innych kierowców nie słychać ani najmniejszego westchnienia niezadowolenia ( nie mówiąc już o trąbieniu). Jest to jednak jeden z elementów nadających specyficzny charakter temu krajowi – nutkę pikanterii ( której chyba jednak mu nie brakuje). Innym elementem, który dzisiejszego Europejczyka mógłby zaskoczyć jest jest kuchnia. Otóż, jedną z ciekawszych, tradycyjnych potraw rosyjskich jest kawior, jedzony na śniadanie lub też twarożek oblany czekoladą z nadzieniem tofifi w środku, jako przystawka.

 

Oczywiście, polskie stereotypy nie dotyczą jedynie Rosji... Ich pokaźny wachlarz rozciąga się niemal na wszystkie narody świata; jednak myślę, że każdy, nawet najmniejszy empiryczny kontakt z nowymi kulturami łamie oprócz tych szczególnych – przypisanych danemu narodowi – stereotypów, również te ogólne, może niejednokrotni bazujące na nadszarpniętym zaufaniu do samego człowieka, do istnienia świata ponad podziałami.

 

Myślę, że każda podróż jest jak głęboka studnia, z której możemy dla siebie zabrać tyle orzeźwiającego napoju, ile zmieści się w naszych wyciągniętych dłoniach, czyli otwartym na drugiego człowieka i to, co może on wnieść w nasze życie sercu.

 

Free Joomla! templates by AgeThemes