Święci pośród nas / Katarzyna Fląt

 

            Z dużym zainteresowaniem obserwuję to, co ostatnio dzieje się w Rzymie. Mianowicie dzisiaj kanonizowano Świętą Matkę Teresę z Kalkuty.  Zanim to się wydarzyło minęło kilka lat, bo tak po prostu musiało. Potrzeba czasu aby złożyć wszystkie wydarzenia do kupy, aby powstawały książki z jej życiorysem, ale uwzględniające już przy imieniu słowo „Święta”. Uważam, że to wydarzenie nie tylko bogaci nas duchowo, ale też daje nam myślenia, że przecież święci żyli/ żyją pośród nas.

            Nie trzeba wcale sięgać do pradawnych lat, żeby znaleźć jakiegoś świętego, który mocno się wyróżniał swoim ówczesnym życiem. Wystarczy wspomnieć Świętą Siostrę Faustynę czy po prostu Jana Pawła II. Oni też dając przykład za życia, jak powinna wyglądać nasza  relacja z Bogiem, zostali świętymi. A to tylko potwierdza – święci są wśród nas.

            Nie zgadzam się ze stwierdzeniami ludzi, że „Jakim prawem ktoś sobie wymyślił, że ich trzeba kanonizować na świętych i dlaczego o tym decyduje człowiek?”. Po pierwsze…… O tym na pewno nie decyduje człowiek. Po drugie jest tyle świadectw na świecie, które potwierdzają, że za sprawą tych osób wydarzyło się wiele cudów. Nie będę rozpisywać się nad etymologią słowa cudu, bo sami bardzo często (raz bardziej świadomie, raz mniej), używamy tego słowa. Na pewno wiecie o jakie słowa chodzi. Na pewno każdy słyszał nie raz o sytuacjach bez wyjścia, które nagle weszły na inne tory, zmieniły się o sto osiemdziesiąt stopni,  chociaż z punktu widzenia różnych naukowców czy specjalistów to nie miało prawa się zdarzyć. A jednak zdarzało się. Dlatego mamy dzisiaj coraz więcej Świętych.

            Co więcej, zachęcam Was do lektury biografii różnych kanonizowanych, bo to wcale nie jest tak, jak nam się wydaje, że skoro taki święty, to pewnie całe życie na kolanach chodził i błędów nie popełniał. Ci Święci o dziwo, byli w związkach małżeńskich, jak Święta Rita albo skłonni do wielu uzależnień, dopóki się nie nawrócili. Byli ludźmi jak my. Jednak decyzją Stwórcy to właśnie oni dostali bardzo ciężkie zadanie, za wszelką cenę uświadamianie innym, że Bóg istnieje.

 

            Każdego człowieka osobistą kwestią jest to, jak podchodzi do spraw religii i świętości, ale proszę nie wmawiajcie na siłę, że nie zasłużyła na to osoba, która przez całe życie pomogła większej ilości ludziom z różnymi skutkami, niż my mielibyśmy werwę by to zrobić. 

Free Joomla! templates by AgeThemes