To, co nasze jest lepsze od ogólnego / Maria Prochownik

 

Wielkimi krokami zbliżają się do nas wakacje. Już jedynie kilkadziesiąt godzin dzieli nas od wspaniałego czasu zabaw, szaleństw, radości, nowych doznań i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, niczym grzyby po deszczu zaczęły się w internecie pojawiać pseudo poradniki w stylu: przeżyjemy życie za ciebie, ty tylko rób to, co karzemy. Jak być szczęśliwym/ą? Jak być atrakcyjnym/ą? Jak być zabawnym/ą?

 

Brzmi zachęcająco... Przecież każdy z nas chciałaby mieć wszystkie z wymienionych cech. Nawet jeśli czuje się ze sobą dobrze, to i tak pojawia się pytanie: a dlaczego nie mogłoby być jeszcze lepiej? I może nawet wcale się nad tym nie zastanawiając zagłębia się w tajniki psychologicznych zawiłości poradnika.

 

Po kilku minutach dochodzi do genialnego wniosku: Ten ktoś naprawdę mądrze pisze/mówi, wypróbuję to!

 

Wówczas zaczyna się coś niezwykle intrygującego; człowiek, który wcześniej nie zastanawiał się wcale nad swoim codziennym wizerunkiem, nagle zaczyna nawet w prostych kontaktach międzyludzkich na siłę wprowadzać podchwycone rady. W głowie ciągle analizuje swoje posunięcia: słowa, gesty, wykorzystane, bądź stracone okazje. Odsuwa w cień swoją naturalność, na rzecz przereklamowanych trików.

 

Moim zdaniem ludziom czasem po prostu trudno zrozumieć, że wszelkie atuty mają w sobie, że to właśnie w głębi serca tkwi ich urok, niezwykłość, a bycia kimś wspaniałym nie można się nauczyć, nim się po prostu jest, jest – znając swoją wartość, ciesząc się każdą chwilą i żyjąc zgodnie z samym sobą.

 

Każdy człowiek jest niepowtarzalny, niezwykły i jego charakter również jest jedyny w swoim rodzaju I TYLKO JEMU W NIM DOBRZE. Nie możemy dublować stylu życia innych ludzi, ich podejścia do świata, stosunku do otoczenia. W taki sposób nigdy nie będziemy szczęśliwi, bo zawsze będzie mógł pojawić się kolejny artykuł/ filmik rozprawiający się z kolejną nie do końca idealną cechą naszego charakteru.

 

Oczywiście, nie można odchylać szali również w drugą stronę. W życiu potrzebujemy ciągłego naprostowywania naszych wad i niedociągnięć, bo zaniechanie tej praktyki może nieuchronnie doprowadzić do przerostu egzystencjalnych baobabów i rozpadu naszej małej planety życia.

 

Bądźmy po prostu sobą, nie stosujmy się zbyt rygorystycznie do wszelkich zasad „wspaniałego życia” lansowanych przez innych. Starajmy się za to sami pisać scenariusz swojej egzystencji i mocno trzymać za lejce naszego postępowania.

 

Free Joomla! templates by AgeThemes