Uczelnia jak walec drogowy / Teo Flac

Poszedłem sobie dzisiaj odebrać dokumenty z uczelni, do której nagle przestałem chodzić 2 lata temu... praca, sen i dziewczyna (w tej kolejności, bo dziewczyny już nie ma) po prostu były ciekawsze :)

Skręcając z Żeromskiego w Żwirki, zobaczyłem robotnika malującego płot. Pierwsze skojarzenie: malowanie trawy na zielono...
Po przejściu kilku kroków przypomniałem sobie że ja tą trasą kiedyś często chodziłem... prawie zawsze spóźniony... czy gdy pójdę na studia od nowego semestru to znowu będę je znowu tak olewczo traktować? Nie wiem.
Doszedłem do Stefanowskiego i przeszedłem przez furtkę... trochę z obawą, w końcu wchodzę na teren prywatny 'wroga'. Ostatnio żołnierze wyklęci są modni, więc przyznam że czułem się jak wyklęty... student :)wyklęty trochę własną wolą (a raczej brakiem woli), a trochę podejściem do studenta reprezentowanym przez PŁ, i prawdopodobnie również cały system akademicki w Polsce.
Pierwszą rzeczą która zwróciła moją uwagę była chyba świeżo odnowiona szara płyta budynku o nazwie A1. Wyglądała zdecydowanie zbyt gładko. Bez osobowości, bez emocji (zacieki na budynkach zdecydowanie dodają im osobowości!). Czyli tak jak cały system edukacyjny traktuje ucznia/studenta.
Kolejnym budynkiem był BINOŻ czyli laborki z fizyki, a obok niego pomnik (chyba Stefanowskiego). Robiłem kiedyś obok niego nagłośnienie. Musiałem założyć garnitur, przynieść z Żaka statyw do kolumny, pójść do pałacu w parku aby pożyczyć stamtąd przenośną aktywną kolumnę, podłączyć prund wyciągając go oknem z jakiegoś laboratorium chemicznego. Po czym przyszła jakaś ważna osoba z rektoratu (chyba nawet był to osobiście Rektor) i powiedziała... jedno zdanie. No kurwa.

Wracając do mojej wyprawy. Szedłem sobie tym chodnikiem, minąłem jakiegoś chyba doktoranta, który spojrzał na mnie tak że poczułem się jeszcze bardziej wyklęty. Nie wiem czy przeszkadzał mu mój wyraz twarzy, niezmęczonej nudnym życiem, czy koszulka Studenckiego Radia Żak Politechniki Łódzkiej. Ciekawe czy studenci/doktoranci/pracownicy naukowi patrzą z politowaniem na to radio? Sądzą że paru studencioków chce sobie podreperować ego za jego pomocą? Może tak. Ale tak naprawdę ci którzy hejtują najmocniej, zazdroszczą najbardziej. Mechanizmy obronne. Jak ktoś jest za stary (mentalnie) na takie zabawy to będzie ich innym zazdrościł, ale oczywiście się do tego przed samym sobą nie przyzna tylko zacznie wymyślać powody dla których to cudze zainteresowania są złe.
Zbliżyłem się do budynku swojego dawnego wydziału. Idąc wzdłuż ściany, próbowałem zebrać wspomnienia które mnie łączą z tym budynkiem. I w sumie... nie znalazłem w swojej pamięci nic naprawdę ciekawego. Ćwiczenia, laborki i wykłady z matematyki, elektroniki i fizyki przemknęły mi przez umysł jedynie lekko muskając świadomość. Na uczelni nie stało się nic przełomowego w moim życiu. Nie poznałem tam ani kochającej i kochanej dziewczyny (w sumie żadnej tam bliżej nie pozałem), ani ludzi których szczerze podziwiałem. Na polibudzie nie zdarzył się też żaden emocjonujący koncert. Zatrzymałem się myślami na laborkach z sieci komputerowych. I 2 lata temu myślałem o nich pozytywniej. A teraz... jestem po technikum informatycznym. Nasz nauczyciel robił takie zajęcia dużo fajniej, bo były naprawdę praktyczne, i podchodził do uczniów indywidualnie. Laborki z sieci na polibudzie w porównaniu z CKUNT (technikum) były słabe. Chociaż zdobyłem nową wiedzę, to nie zdobyłem nowych koncepcji. Nie były ciekawe. Nie zmieniły moich schematów myślenia.

Doszedłem do głównego wejścia. Znowu czułem się jakbym wchodził na teren wroga. Na szczęście pani z dziekanatu była miła i szybko odzyskałem dokumenty. Po czym udałem się w stronę ulicy Politechniki. Idąc ulicą Radwańską znowu wróciły wspomnienia z okresu studiowania, ale emocje im towarzyszące ciągle były tak samo wypłowiałe. Poszedłem do radia, i spotkała mnie tam Prawdziwa Akceptacja. Tam mogę coś zmienić, i tam coś mnie naprawdę łączy z ludźmi.

Co przyniesie październik? Nie wiem...

// Zezwala się na kopiowanie.



Za zgodą autora (zobacz wyżej) skopiowane z Facebooka

Free Joomla! templates by AgeThemes