Netykieta #4 / Ksawery Tyzo

Równość w internecie: gość specjalny: Ewelina Rynkowicz

Miejsce, w którym wszystko jest możliwe. Gdziekolwiek jesteś, kimkolwiek jesteś, masz szansę.

Nie jest to amerykański sen, a dysponujesz tysiącem kursów na start, dostępem do niemalże wszystkich rynków światowych, skomplikowanej logistyki, wielopoziomowej analityki bądź do wspierających biznes inwestorów. W tym miejscu cierpliwość i regularność otworzy ci wiele dróg. Pozwoli przełożyć niską samoocenę, brak wiary w siebie, przez obręcz sukcesu. Tą utopią jest internet, pojazd ślizgający się przez ciasne przestrzenie światłowodowej innowacji, niejednokrotnie trzymający w ryzach chęć przesadnej kontroli rządów niektórych państw. Nie jest bez wad, ale na pewno stanowi ewenement na skalę światową, a jego historię My, młodzi, skrzętnie dopisujemy.

Likwidując problem wykluczenia sieciowego skutecznie zmniejszylibyśmy rozwarstwienie społeczne. Nieoszlifowane diamenty z biedniejszych państw miałyby szansę zabłysnąć wraz ze swoim pomysłem i umiejętnościami. Ta wizja napawa mnie dumą, tworzy we mnie wewnętrzny spokój i wiarę, że pójdziemy w dobrą stronę.

Podróżując zgoła bez celu po internecie uwielbiam natknąć się na kanały Youtube takich osób jak Eweliny Rynkowicz, mojej dzisiejszej rozmówczyni. Znam ją od dwóch lat i regularnie obserwuję jak rozkwita jej kariera. Porównując budżet Eweliny do telewizyjnych stawek reklamowych, „z niczego” zbudowała dom na skale. Silne fundamenty, determinacja. Tak o to szesnastoletnia dziewczyna z Piotrkowa Kujawskiego stała się prawdopodobnie najpopularniejszą nastolatką z całej miejscowości, a jej ambicja wcale nie spowalnia.

 


Ewelina Rynkowicz: „Równość w internecie można porównać do nowej szkoły. Kiedy do niej wchodzisz, nikt Cię nie zna. Jasne, że na początku jest strach przed rówieśnikami - tak samo na Youtube, przed publiką.

Z każdym dniem jesteś coraz śmielszy. Poznajesz więcej ludzi i definiujesz swoją postać. Możesz wytworzyć swój wizerunek, aby pozyskać szersze grono znajomych lub obrać bardziej odważną formę - być sobą.

Na co sobie zapracujesz, to będziesz miał. Możesz wykreować siebie jako "internetowego śmieszka" i tak Cię będą postrzegać. Możesz być poważną osobą i to też się przyjmie. Tutaj jest miejsce dla każdego. Niezależnie od wieku czy płci.

Sprzęt? W tych czasach nawet telefony komórkowe dysponują zadowalającą jakością HD. Niekoniecznie potrzebujemy kamer z górnej półki tylko po to, abyśmy zostali dobrze odebrani. Z mojego przykładu: posiadam telefon, którego jakość obrazu może nie jest taka zła, ale audio moim zdaniem - tragiczne. Doświetlam się dwoma parasolkami. To tyle. Nie musiałam inwestować, mój kanał cieszy się dobrą oglądalnością. 42 tysiące widzów i 2 miliony wyświetleń. Moim zdaniem, jak na beznadziejny wkład pięniedzy wyszło genialnie. Oczywiście kolejnym ważnym czynnikiem są znajomości. Tutaj również nie trzeba ich mieć. Wiadomo, że z nimi zawsze jest łatwiej, jednakże sukces, na który zapracujemy sami smakuje najlepiej i najbardziej cieszy.

Faber est quisque suae fortunae, Fac et spera.

 

 

Free Joomla! templates by AgeThemes