Symbole idei / Piotr Sadłowski

Mówi się, że idee są wieczne. One może i tak. Jednak każda idea opiera się na symbolach, którymi objaśnia się ludziom. Z kolei symbole te już takie trwałe nie są, prawda? A może jednak? Zastanówmy się.

  Jakiś czas temu miałem przyjemność uczestniczyć w debacie o kulturze protestu. Było tam dużo mówione o wolności, ale pominięto jeden temat. Teraz z perspektywy czasu łatwo mi stwierdzić, że dwóch panów oraz pewna pani, którzy stanowili oś debaty mówili w gruncie rzeczy o sobie i swoich dokonaniach. Zapomniano niestety wspomnieć o kruchości symboli idei. Właściwie coś zostało wspomniane, ale nie uznaję tego za satysfakcjonujące. Chciałbym zatem podzielić się swoimi teoriami.

 

  Na wspomnianej debacie padło pytanie czy młodzież wciąż stawia irokeza (na znak buntu). W odpowiedzi pojawiła się teza jakoby młodzież wciąż stawiała irokeza tylko nie w dosłowny sposób. Czasy się zmieniają i teraz paradoksalnie stawia się irokeza na przykład goląc się na łyso. Tylko gdzie leży granica między okazywaniem buntu, a ignorancją, czy wręcz głupotą?

 

  Jednak przecież wolność nie jest jedyną ideą przyświecającą ludziom. W każdej za to możnaby wskazać złe użycie pewnych określonych znaków. Tylko czy to w jakikolwiek sposób przeszkadza (zwłaszcza w czasach w których dozwolone jest właściwie wszystko)?

 

  A może nikt nie jest głupi (a przynajmniej nie jest to główny powód gubienia symboli)? Spójrzmy na to od strony czysto słowotwórczej:

Idea- od słowa ideał/ idealny. Przynajmniej na logikę.

Symbol- coś symbolicznego czyli kruchego/ małego.

Może więc nietrwałość jest wpisana ewolucyjnie w symbole, które muszą się zmieniać.

 

  Tylko czy wtedy idea nie zatraca się i nie traci wartości?

 

  Wydaje mi się, że nie. Spójrzmy na przykład religii. Wiara też jest ideą, ale nie zmienia się bądź robi to rzadko i niechętnie. Dlatego traci wyznawców. Idee, te naprawdę ponadczasowe, utrzymują się bo się zmieniają. Dostosowują się do czasów w których się znalazły.

 

  Moim zdaniem idea nie traci a zyskuje zmieniając symbole jakimi jest pokazywana. Można nawet ją personifikować i stwierdzić, że uczy się na błędach. Dlatego niektóre symbole utrzymują się od starożytności a niektóre, dobudowywane na bierząco, upadają po kilku latach. Tym samym, słowem podsumowania stwierdzam, że lepszy dla idei jest powiew świeżości w nowym początku niż smród stęchlizny przy zgonie w niezrozumieniu.

Free Joomla! templates by AgeThemes