Nieszablonowo o utopii / Magdalena Łagosz

...czyli o tym, dlaczego związek utopii z człowiekiem nie będzie mieć nigdy przyszłości.

Na początek przedstawię wam bohaterów dzisiejszych rozmyślań: Człowiek, czyli istota żywa wyróżniająca się najwyższym stopniem rozwoju psychiki i życia społecznego, oraz utopia - ideał społeczeństwa szczęśliwego, który nie ma możliwości zaistnieć.

Jak to się dzieje, że człowiek spotyka na swej drodze utopię? Z moich obserwacji wynika, iż jest to zdarzenie niezamierzone. Istota ludzka idzie po chodniku w jedną stronę, a niespełniona idea w drugą. W pewnym momencie wpadają na siebie, patrzą sobie w oczy... i miłość od pierwszego wejrzenia. To była wersja uproszczona, taka dla dzieci. Naprawdę wygląda to troszkę inaczej.

My, ludzie stawiamy sprawę jasno. Ma być nam dobrze. Jeśli jest źle, trzeba to zmienić. Zmiany w sposobie ludzkiego myślenia (z "lepszego" na "gorszy") są widoczne bardzo wyraźnie w historii: rewolucja francuska, rewolucja bolszewicka i inne. To tam, podczas tego wszystkiego, jakiś człowiek wpadł na pomysł nowego życia, na ideologię. Zapisał ją w formie dokumentu lub poświęcił jej dwieście stron swej książki. Piękna, doskonała teoria.

W praktyce nie jest już tak pięknie, jak na papierze. W tym przypadku, wymyślone nie znaczy wykonalne. Postaram się wam to pokazać na przykładzie "Folwarku Zwierzęcego", który idealnie opisuje przemianę ustroju równości w okrutny totalitaryzm.

Mamy folwark, zwierzęta i farmera. Pan Jones bardzo dużo pił i źle traktował siłę roboczą swej farmy (tj. zwierzęta). Nie dbał o konie, kury, świnie, krowy, więc tamte zapragnęły zmian.

Do rewolucji na folwarku zachęcił zwierzęta Stary Major. Wymyślił już wcześniej ustrój i prawa, dzięki którym, na farmie pan Jones stał się zbędny.

Od czasu przewrotu, na folwarku panowała równość i radość z otrzymanej, dzięki zmianom wolności. Zwierzęta dobrze sobie radziły w codziennych pracach. Zdawało się, iż doszły do stanu idealnego, lecz wszystkie ich trudy (w kierunku osiągnięcia utopii) poszły na marne, gdy rządy objął Napoleon (świnia). Jego chciwość doprowadziła do totalitaryzmu. Uzyskał on, poprzez przemoc, oraz zastraszanie władzę absolutną i tym samym stał się dyktatorem.

Jeślibyśmy teraz zamienili zwierzęta na ludzi, zobaczylibyśmy, że człowiek i utopia byli ze sobą, lecz tylko przez chwilę. Co im przeszkodziło? Ludzkie wady, w tym przypadku chciwość. Nie jesteśmy idealni, a więc żadna idea, która była przez nas wymyślona, nie będzie perfekcyjna w naszym świecie, ponieważ nie potrafimy jej poprawnie odzwierciedlić w rzeczywistości. Zostanie ona tylko myślą, ładnie zapisaną na kartce, niczym więcej.

Sami siebie ograniczamy, bojąc się, pragnąc więcej, niż potrzebujemy. Nie doceniamy tego, co mamy, więc jak mamy dotrzeć do utopii, nie rozumiejąc jej?

Utopia będzie nieosiągalna dotąd, dokąd my nie staniemy się utopijni, tacy jak ona. By żyć w szczęśliwym świecie, trzeba być szczęśliwym. Będąc w nim ludźmi smutnymi, nie dostrzeglibyśmy go.

Czyli jesteśmy skazani na samotność, na porażkę? Nie! Trzeba próbować! Wymyślać nowe idee, starać się do nich dążyć. Nawet, jeśli w którymś momencie zawalimy, to nie wszystko stracone. My, ludzie uczymy się na błędach. Nauka i "trening" sprawiają, że idziemy do przodu. To ewolucja umożliwia nam robienie rzeczy, które wcześniej były niemożliwe.

Człowiek nie może czekać na utopię. Ona sama nie przyjdzie. Trzeba podjąć jakiekolwiek działanie, byśmy to my przybliżyli się do niej.

 

 

 

Free Joomla! templates by AgeThemes