Anarchia, a gospodarka. /Piotr Sadłowski

        Anarchia, a gospodarka

  Słysząc słowo ,,anarchia" myślimy o krajach zacofanych i przejętych przez jakichś degeneratów. Krajem powszechnie uznawanym za anarchistyczne jest Somalia, wktórej rzeczywiście nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy, ale jednak rządzą tam mniejsze lub wększe klany szkodzące sobie nawzajem lub swoim ludziom. Kiedy to słowo pada z ust człowieka młodego, szczególnie nieletniego mamy go za wariata, który nie wie co mówi. Panuje ogólne przekonanie, że anarchistyczne państwo to mit, a takowa ideologia to bzdura. Dlaczego?

  Anarchia z definicji to struktura państwa bez władzy. Jest to powiedziane w dużym skrócie gdyż przecież brak władzy nie oznacza kompletnej samowolki. Oznaczałoby to również współpracę między ludźmi. Moim zdaniem przy takim układzie przydałoby się również pozbyć się pieniędzy i zacząć od nowa.

  Sobota, ósma rano, Jakieś Losowe Miasto. Piekarz Michał wstał, umył się, ubrał, wziął ze sklepu chleb, trochę wędliny i sok. ,,Co za durna nazwa, powinni to zmienić skoro już nic się tam nie sprzedaje to może jakaś ,,przechowalnia"? Sklep brzmi tak archaicznie, a i kojarzy się ze złymi czasami wyzysku"- pomyślał odjeżdżając ze stacji z zatankowanym autem. Brzmi jak w książce o jakiejś postapokaliptycznej utopii prawda? Tylko dlaczego coś takiego nie mogłoby funkcjonować u nas? Pomijając całe nasze (ogólnoświatowe, nie tylko polskie) tzw. ,,januszostwo", przy którym gdy tylko coś pojawia się za darmo to wszyscy wariują. A przecież wystarczy tylko trochę szacunku i zdroworozsądkowego myślenia. Chodzi o to, że jeśli każdy by zrozumiał wagę swojej pracy dla społeczeństwa to owo utrzymywałoby się z samych odpowiedzialnych ludzi znających swoją wagę. Wszyscy czasem myślimy, że nic nie znaczymy i że bez nas nic by się nie zmieniło. Sprawdźmy to na zdroworozsądkowym społeczeństwie. Kiedy zabraknie piekarza nie będzie co jeść (tak wiem, spłaszczam wiele czynników) kiedy nie będzie co jeść to chleb zastąpi co innego, ale trzeba to też będzie produkować. Tylko w naszym społeczeńswie cena tej drugiej rzeczy diametralnie wzrośnie, a w tym idealnym producent tej drugiej rzeczy będzie się czuł zobowiązany wobec ludzi, żeby ich wykarmić. 

  Pieniądze są tylko barierą, którą byłoby ciężko, ale jednak dałoby się przekroczyć. Jednak gdyby już się udało to w naszym społeczeństwie nie zagościłby już wyzysk, nie byłoby wyścigu szczurów po tytuł najlepszego, nie byłoby bogatych i biednych tylko ludzie żyjący normalnie, a i nie byłoby złodziejstwa bo po co kraść kiedy wszystko jest za darmo. To właśnie jest anarchia gospodarcza.

Piotr Sadłowski

Free Joomla! templates by AgeThemes