,,Wszystkich Świętych" jest bez sensu. /Piotr Sadłowski

  ,,Wszystkich Świętych" jest bez sensu.

  Wstajemy, patrzymy na kalendarz, 1 listopada. I od razu zaczynamy od podstawowego błędu. ,,O święto zmarłych" myślimy. Jakie święto ja się pytam. Gdzie tu świętowanie? Święto zmarłych, w dosłownym znaczeniu mają w Meksyku gdzie ludzie malują sobie twarze, wszyscy tańczą i śpiewają na cześć przodków. A my? A my myślimy ,,taka pizgawica a ja jeszcze musze latać i świeczuszki zapalać" ech...

  Skąd w takim razie u nas takie ponure zwyczaje? Znowu Kościół. Przez duże ,,k" bo mam na myśli instytucje która zbiera grube pieniądze od ślepych wyznawców. Co gorsza tenże Koścół ma w Polsce wyłączność na trupy co oznacza, że po śmierci nie możemy zrobić nic oprócz oddania zmarłego na w dwóch wersjach na cmentarz. Za odpowiednią opłatą oczywiście. Ceny grobów wachają się od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

  Ale troszkę oddaliliśmy się od tematu. Ów Kościół nakazuje o te groby dbać (i uiszczać dodakowe opłaty za ,,przechowanie" co kilka lat). Moim zdaniem 1 listopada to odpowiednik przynajmniej jednej komunii w roku. Tak więc przynajmniej raz w roku wypada przyjść i odświeżyć grób, zapalić świeczuszkę i pomodlić się za zmarłego. Właśnie w tym tkwi cały absurd tego ,,święta". Jeśli komuś zależy to będzie chodzić regularnie i o to miejsce dbać, a jeśli komuś nie zależy to kompletnie bezsensowne jest narzucanie obowiązku, niejako, powrotu do przeszłości. Tu również kłaniają się absurdy wymienione w ostatnim tekście typu ,,bo co sobie inni pomyślą". Czemu kogokolwiek ma obchodzić czy poszedłeś na grób brata syna ciotecznego męża od strony prababci jadzi? To tylko i wyłącznie twoja sprawa. Jeśli nie chcesz to oszczędź sobie tego. Szkodzisz tylko innym poprzez korki, złą jazdę (bo przecież wszędzie zdążyć trzeba), irytowanie innych i blokowanie drogi tym, którym naprawdę zależy.

  Jeśli nie chce ci się chodzić ,,na groby" to nie rób tego. Zostań w domu, wyjdź na spacer, ale nie korzystaj z komunikacji miejskiej, możesz tam trafić na sfrustrowane marionetki do których nie dociera, że mają wolną wolę. Sklepy są pozamykane, więc nie ma po co wyjeżdżać. Nie jedź do rodziny bo prawdopodobnie i tak wyciągną cię na ,,rajd" po cmentarzach. Zostań w domu z żoną, mężem, dziećmi czy nawet samemu. Poczytaj książkę, obejrzyj film, zrób coś co od dawna chciałeś zrobić, ale nie było czasu. Teraz masz czas. Wykorzystaj go.

                                                    Piotr Sadłowski

Free Joomla! templates by AgeThemes