Jakiś czas temu "dostałem" do mojej dyspozycji pustą stodołę. Taki "prezent" przyszedł od strony moich kochanych rodziców. Mój Tata (też Jan Tuźnik) powiedział: "Jak chcesz coś robić, to stodoła stoi pusta...". Pomyślałem, że założę w niej teatr. Później okazało się, że projekt poszedł dużo dalej niż początkowo się spodziewałem. Ludzie uwierzyli w ideę. Zaangażowali się wiedząc, że nie będzie z tego pieniędzy. Włączyli się w inicjatywę za darmo, mimo iż są specjalistami w swoich dziedzinach takich jak: muzyka, aktorstwo, reżyseria, sztuki plastyczne czy grafika.

Stodoła leży w Skowieszynku- malowniczej wsi oddalonej 4km od Kazimierza Dolnego nad Wisłą. Jest to miejsce, w którym się wychowywałem, dlatego tym bardziej chciałbym wypromować to miejsce. Stworzyć coś niezwykłego. Na nazwę miejsca wybraliśmy słowo Klepisko. Wyraz oznacza ni mniej, ni więcej jak udeptaną ziemię w starego typu stodołach. Na takich placach pod strzechą przechowywano pszenicę. Tak samo w naszej stodole jeszcze rok temu mój ojciec przechowywał ziarno. My natomiast, jako zespół, chcemy uklepać sobie swoje własne miejsce na teatralnej mapie Polski.
Oficjalne otwarcie zaplanowaliśmy na połowę sierpnia(14-15). Będą to dwa dni pełne artystycznych przeżyć. Głównym punktem programu ma być pierwsza premiera naszego "Teatru na Klepisku". Jednak to nie koniec. W rozkładzie znajdą się również różnorakie warsztaty, wystawy fotografii, instalacje artystyczne, happeningi oraz koncerty.

Free Joomla! templates by AgeThemes