Zbyt głośna cisza / Justyna Luszyńska

 

Krzyknę Ci spojrzeniem me wszystkie uczucia
Zagryzę wargi w chwili oczekiwania
I cisza.
Nie usłyszałeś.
Znów krzyczę, oczy w twą stronę kieruję
Nie słyszysz.
Przejdę milcząca, krzycząca w niebogłosy
Nie widzisz.
Uśmiech doklejam, szarą tęczą przeplatam włosy
Nie istnieję


Więc i Ciebie nie ma, zniknąłeś
Nic nie czułam, czarowałam
Krzyczę cicho: Nie kochałam
Nic już nie ma
Obojętność mieni się w ciemności
Szkoda… Nie gustuję w zabijaniu miłości.