Księżyc / Agata Walkusz

 

Spod ciemnej powieki,

Znad puszystych okularów,

Spogląda jednym okiem

Księżyc.

 

 

Taki duży, taki okrągły, taki ładny, 

Że dech zapiera,  że uśmiech przychodzi, 

Że kocha go serce.

 

 

Co z tego? Daleko jest. 

Księżyc 

W oddali, jednym okiem patrzy,

Przygląda się czynom

Naszym

Tym haniebnym, tym złym,

Tym dobrym,  tym strasznym, 

Tym okrutnym.

 

 

Już powieka się zamyka, 

Okulary zmieniają kolor.

Już tak jasno! 

Dobry dzień! Pora spać!