,,Musimy się skupić na możliwościach, nie na przeszkodach" wywiad z Yves'em Rosseel

 

Kim pan jest i czym się pan zajmuje na co dzień?

 

- Nazywam się Yves Rosseel, pochodzę z Belgii, gdzie pracuję w Centrum Wiedzy. U nas nie używa się słowa <biblioteka>, zamiast tego używamy nazwy Centrum Wiedzy, ponieważ wiedza to coś więcej niż biblioteka. To duże centrum mamy w Roeselare, na północy Belgii.

 

Centrum Wiedzy to wspaniała nazwa dla biblioteki. Czy każda od dzisiaj powinna się tak nazywać?

 

- Tak, wydaje mi się, że nazewnictwo jest bardzo ważne. Powodem dla którego używam nazwy Centrum Wiedzy zamiast biblioteki jest to, że ludzie zawsze utożsamiają bibliotekę z książkami. A przecież nie każdy lubi czytać. A z drugiej strony można szukać wiedzy bez potrzeby czytania.

 Wiedza jest z różnych zakresów- sportu, kultury, historii, polityki, więc wydaje mi się, że nazwa Centrum Wiedzy jest dużo lepsze i jest ciekawa dla większej ilości osób. Biblioteki można natomiast kojarzyć z książkami, a nie z myśleniem. Centrum Wiedzy ma większy zakres zarówno dla młodych, starych, jak i biznesmenów, którzy pracują nad ważnymi projektami. Warto pamiętać, że centrum wiedzy to łącznik między edukacją, biznesem, państwem itp. To nasza rola.

 

Ale w jaki sposób dostał się pan do projektu ERASMUS?

 

- Jestem kierownikiem Centrum Wiedzy i byłem bardzo zaintrygowany tym projektem. Przyjechałem tu, żeby zobaczyć jak to wszystko wygląda. Swoją drogą, Gdańsk to piękne miasto. Mieszkasz tu?

 

Tak.

 

- I chciałem mieć punkt odniesienia, żeby podobne warsztaty zorganizować w Brukseli. Potrzebowałem inspiracji, jak to wszystko zorganizować. Kogo zaprosić i co zrobić z gośćmi. Rozmawiałem dziś z członkinią partii pana Tuska, co podsunęło mi pomysł, żeby zaprosić jego, bądź kogoś z jego kręgu do nas. Jestem tu po prostu, żeby poczuć ten projekt.

 

 Myśli pan, że ten projekt będzie rósł z biegiem lat? Że będzie w nim uczestniczyć więcej państw, uczniów i ważnych osób?

 

- Myślę, że taki jest zamysł. Zarówno tego projektu, jak i Centrów Wiedzy- łączyć ludzi. Obecnie bardzo ważne jest, by rozmawiać o demokracji, a biblioteki to jedne z ostatnich neutralnych miejsc publicznych. I musimy tą rolę podtrzymywać. Uważam, że powinniśmy się starać, żeby takich inicjatyw było więcej. Dużo tutaj rozmawiamy o przyszłości. Musimy dbać o takie projekty, ponieważ są one bardzo piękną sprawą. Powinniśmy i rozmawiamy tu o możliwościach, nie problemach. Wiele osób o tym zapomina, a jest to najważniejsza rzecz przy myśleniu o przyszłości.

 

Czy rzeczywiście są widoki na nowe projekty tego typu? Czym miałyby się zajmować?

 

- Bardzo ważną rzeczą jest zdrowie. Wiesz, te maszynki *wyciąga iPhona* mogą sprawdzać twoje ciśnienie, kondycję itp. Ale najważniejsze jest to, że to *wskazuje na telefon* to wielki biznes. To coś co jest ważne w życiu i będzie coraz ważniejsze z biegiem lat.

 Niestety, wiele osób nie potrafi tego używać. Dlatego też zakładam własny projekt mający uświadomić ludzi o możliwościach współczesnej technologii. Potrzebuje specjalistów od literatury medycznej, ludzi od software’u i hardware’u. To są kolejne miejsca pracy.

 Wydaje mi się, że powinniśmy też robić projekty z węższego zakresu. Ja w swoim będę głównie zajmować się odpowiedzialnością za swoje zdrowie. Już współpracuje w tym zakresie z Parlamentem Europejskim. Wydaje mi się, że jest to bardzo ważne zarówno na skalę Europejską, jak i światową.

 Wierzę w Europę. Wierzę, że dba o ludzi, o ich zdrowie i wiedzę. I wydaje mi się, że na tym trzeba się opierać, bo stwarza to niesamowite możliwości.

 

Wywiad prowadził Piotr Sadłowski- reporter EYIA

Zjęcia Weronika Szpucha- fotograf EYIA

Free Joomla! templates by AgeThemes